Squid Game – czy dzieci naprawdę potrzebują cenzury?

Kilka dni temu w internecie zawrzało – pojawiła się informacja o kontynuacji popularnego na Netflixie serialu „Squid Game”. Już pierwsza część koreańskiej produkcji wzbudziła spore kontrowersje i poruszenie wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Dzieci dzielą się swoimi spostrzeżeniami, a także imitują tytułową rozgrywkę. 

Czy jednak jest to tak niebezpieczny serial na jaki go kreujemy? 

Serial przede wszystkim ma doskonałą promocję i zaczął istnieć w kulturze masowej. Mówią o nim dosłownie wszyscy – youtuberzy, twórcy komiksów, gier i memów. I co prawda pojawiają się w nim sceny brutalne, krwawe, a fabuła może mrozić krew w żyłach, ale przyglądając się innym podobnym produkcjom, nie jest jedynym tego typu – spójrzmy chociażby na popularne kilka lat temu „Igrzyska Śmierci”. Większość młodszych dzieci nie ogląda samego serialu, a jedynie skrótowe omówienie fabuły lub sam zwiastun. Słyszą także o nim od swoich starszych kolegów i chcą brać udział w grze.

Czy serial może wpłynąć na zachowanie dzieci? Oczywiście. Ale czy bardziej niż inne brutalne produkcje? I czy jako pedagodzy powinniśmy stanąć murem i kategorycznie go zabraniać? Bynajmniej. Zakazany owoc pociąga tak naprawdę jeszcze bardziej. My postanowiliśmy z dziećmi rozmawiać. Nie udajemy, że tematu nie ma, a serial powinno się uwięzić w czeluściach internetu, a samego Netflixa najlepiej pozwać. Zamiast tego rozmawiamy o tym, co w tym serialu jest szkodliwe i jak rozumieją go nasze dzieciaki. Tłumaczymy, słuchamy i przede wszystkim rozmawiamy też z naszymi rodzicami. Nigdy nie uchronimy naszych dzieci przed oglądaniem niewłaściwych treści, zwłaszcza w dobie szybko postępującej wymiany informacji w internecie, ale możemy pomóc w zrozumieniu i interpretacji. Chcemy poznać przyczyny tego zainteresowania i działać tak, by negatywne zachowania z serialu nie wpłynęły na relacje między uczniami. 

Zapytaliśmy naszych najstarszych uczniów o ich opinie na temat „Squid Game” i otrzymaliśmy następujące głosy w dyskusji: 

Serial jak serial. Oglądałam go żeby się odmóżdżyć. Jest chaotyczny, wiesz co się stanie, wiesz kto zginie od początku, nie ma w nim większej psychologii. Fajnie zrobione efekty i sam film. Jest przewidywalny i obejrzę drugą część. Myślę, że młodsze dzieci biorą to jako zabawę i nie wpływa to praktycznie na nich, ewentualnie podświadomie. Traktują to jak berka na świeżym powietrzu, który za chwilę im się znudzi, zaraz minie. Nie ma to większego wpływu na życie i poczynania. – Karolina (VIII klasa)

On jako tako jest fajny, ale te gry mogłyby być według mnie bez zabijania. Dzieci z klas 1-3 nie powinny go oglądać, ale takie jak my (4-8) mogą. – Marcel (VIII klasa)

Nie oglądaliśmy, ale widzieliśmy dużo streszczeń. Jest nudny i nie ma sensu. Przewidywalny. Jakby się zagłębić w fabułę to jest smutny dla większości ludzi, ponieważ dużo bohaterów, którzy mieli fajną historię umarło. – Kuba i Filip (VI klasa)

A zatem nie demonizujmy seriali, książek, zabaw, wyzwań. Tak – nie wszystko na świecie jest mądre, wybitne, wspaniałe i warte naśladowania, jednak jeśli choć przez chwilę zainteresujemy się tym, co Dzieciaki myślą i co mają do powiedzenia, okaże się, że są to rzeczy bardzo dojrzałe i sensowne. Więc zamiast skreślać serial, obejrzyjcie go razem, porozmawiajcie – dostarcza mnóstwa tematów do rozmowy. Warto się też zastanowić, dlaczego sporo dzieci ogląda go w ukryciu przed rodzicami. Ale to już temat na osobny post.  

P.S Grafika tego postu jest autorstwa naszego ucznia Kuby – za co bardzo dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *