Wykluczenie w szkole dotyczy ogromnej liczby dzieci. Jest dotkliwe zwłaszcza w okresie nastoletnim, gdy potrzeba przynależności do grupy jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu. Jak pokazują badania, aż 30% uczniów doświadcza izolacji i spotyka się z różnymi formami przemocy – od fizycznej po emocjonalną. Statystyki przerażają, podobnie, jak najczęstsze powody wykluczenia: status społeczny lub majątkowy rodziny, wygląd, umiejętności czy sposób bycia. Niestety w tradycyjnych szkołach nie zawsze udaje się zauważyć te problemy na czas, a wówczas konflikty narastają i miewają dramatyczne skutki. Niskie poczucie własnej wartości wykluczanych uczniów, depresja, lęk społeczny czy trudności z nauką to tylko niektóre z nich. Na szczęście istnieją miejsca, gdzie wykluczenie to pojęcie zupełnie obce – mowa o szkołach demokratycznych. Jak to możliwe?
Podkreślanie różnorodności – inność jest w porządku
W szkołach demokratycznych ważnym elementem jest akceptacja różnorodności. Dzieci są traktowane indywidualnie i czują się zachęcone do bycia sobą – bez potrzeby dostosowywania się do jednego wzorca. W takich szkołach podkreśla się, że każdy człowiek jest odrębnym bytem, ma inne pasje, umiejętności i sposób patrzenia na świat, a dzięki temu jest również wartościowy dla otoczenia. W ten sposób dzieci od najmłodszych lat uczą się szanować to, co wyróżnia innych, zamiast koncentrować się na tym, co dzieli. Różnorodność jest wielką siłą, która pozwala na wzajemne inspirowanie, uczenie się i wsparcie oraz wymianę spostrzeżeń z różnych perspektyw. Każdy uczeń ma coś „swojego”, czym może się podzielić z innymi: pasję, umiejętność, talent, spojrzenie na świat czy sposób myślenia. To sprzyja poczuciu własnej wartości i akceptacji w grupie.
Rozwiązywanie problemów i napięć na bieżąco
W edukacji demokratycznej kładziemy duży nacisk na rozwiązywanie problemów na bieżąco. Ważne jest rozmawianie o emocjach – zarówno tych pozytywnych, jak i trudniejszych do przeżycia. Problemy między dziećmi nie są u nas zamiatane pod dywan ani odkładane na potem. Zamiast czekać, aż konflikt eskaluje, nauczyciele i dzieci wspólnie radzą sobie z trudnościami. Jeśli to konieczne, sięgają po mediacje. Dzięki temu napięcia się nie zaogniają i nie urastają do rangi poważnych problemów, którym później nie sposób zaradzić. Każda trudność jest traktowana indywidualnie, co pozwala na znalezienie rozwiązania odpowiadającego zainteresowanym. W ten sposób każda sytuacja staje się też okazją do nauki i rozwoju, a nie pretekstem do wykluczenia czy agresji.
Nauczyciele jako moderatorzy, a nie strażnicy
W szkołach demokratycznych nauczyciele odgrywają rolę moderatorów, którzy pomagają dzieciom radzić sobie z konfliktami, ale nie narzucają im swoich rozwiązań. Ich zadanie polega na wspieraniu uczniów w procesie pokonywania trudności, pomaganiu im w zrozumieniu sytuacji i odnajdywaniu takich rozwiązań, które będą sprawiedliwe dla wszystkich. To z pewnością niełatwa i czasochłonna droga, jednak trud, którego owocem są odpowiedzialni, empatyczni młodzi ludzie, zdecydowanie jest wart wysiłku.Nasi nauczyciele – czujni i uważni – potrafią dostrzegać sytuacje, które mogą prowadzić do konfliktów, jednak dają dzieciom przestrzeń do rozwiązywania ich samodzielnie, o ile to możliwe. Kiedy problem staje się zbyt trudny do rozwiązania bądź przekracza kompetencje dzieci, otrzymują aktywne wsparcie opiekuna.
Mniejsza społeczność, dużo silniejsze więzi
Często w tradycyjnych szkołach dzieci są „zatomizowane” – każdy skupia się na własnych celach, klasy są przepełnione, a więzi między uczniami bywają powierzchowne. W takich warunkach łatwo o poczucie izolacji i wykluczenia, ponieważ w tłumie trudno dostrzec indywidualne potrzeby. W szkołach demokratycznych jest zupełnie inaczej. Niewielka społeczność sprzyja lepszemu wzajemnemu poznawaniu się, zacieśnianiu więzi, a przede wszystkim – otwartości na drugiego człowieka. Częste spotkania integracyjne, wyjazdy czy wspólne projekty, wspierają budowanie wspólnoty, a zaangażowanie rodziców w życie szkoły dodatkowo sprzyja lepszemu zrozumieniu potrzeb dziecka. Placówka staje się miejscem, gdzie dzieci czują się bezpieczni niczym w domu i mają szansę tworzyć relacje, które w naturalny sposób eliminują poczucie wykluczenia.
Grupy różnorodne wiekowo – naturalne wsparcie
W szkołach demokratycznych dzieci uczą się współpracy w grupach, które są zróżnicowane wiekowo. W takim modelu nauczania starsze dzieci są jednocześnie opiekunami młodszych dzieci – wspierają je i pomagają w rozwiązywaniu problemów. Maluchy czują się bezpieczniej, mając starszych kolegów i koleżanki, na których mogą polegać i którzy chętnie dzielą się swoim doświadczeniem. Taki układ eliminuje rywalizację typową dla grup rówieśniczych – dzieci nie muszą konkurować ze sobą, ale współdziałać na rzecz dobra całego zespołu. Grupy różnorodne wiekowo promują opiekuńczość, a to prosta droga do lepszej integracji i poczucia bezpieczeństwa oraz – co najważniejsze – sprawienia, by młodzież nigdy nie czuła się samotna i wykluczona.

